|

e-wydania MagazynStereo.pl
|

Najnowsze
recenzje
|

Archiwalne
materia³y
|
Pe³na wersja ze zdjêciami w e-wydaniu MagazynStereo.pl >>>
|
|
Thorens Mini Black
MINI takie nietypowe oznaczenie otrzyma³ nowy gramofon uznanej firmy
zajmuj±cej siê produkcj± gramofonów, czyli firmy Thorens.
Minimalne rozmiary (36x35x10cm), minimum funkcji, za to d¼wiêk... Ale o
tym mo¿e za chwilê.
Gramofon zosta³ zabudowany na p³ycie z litego drewna, co w tym zakresie
cenowym nale¿y raczej do rzadko¶ci. W konstrukcji zastosowano ramiê
TP17 wyposa¿one fabrycznie w wk³adkê DN251S, napêd paskowy z
elektroniczn± stabilizacj± obrotów silnika pr±du sta³ego to ju¿
klasyk± bud¿etowych konstrukcji.
Gramofon posiada mechanizm opuszczaj±cy i podnosz±cy ramiê i
elektroniczny prze³±cznik prêdko¶ci 33/45. Brak krañcowego wy³±cznika
trochê irytuje, ale mo¿na sie do tego przyzwyczaiæ. W koñcu idea, jaka
przy¶wieca³a konstruktorom to by³o stworzenie ³atwego w obs³udze i
przystêpnego cenowo gramofonu dla wszystkich, którzy zapragn±
rozpocz±æ przygodê z p³ytami winylowymi. Dziêki MINI Thorens chce
przyci±gn±æ nowych klientów, szczególnie m³odych ludzi,
dla których cena jest jednym z najwa¿niejszych czynników
i zdradzaj±c r±bek tajemnicy MINI sprawdza siê w tym wzglêdzie
wy¶mienicie. Jak podaje producent okre¶lenie MINI zamiast tradycyjnego
oznaczenia "TD" z numerem ma wyra¼nie oddzieliæ nowe urz±dzenia od
poprzednich modeli Thorensa. Gramofon standardowo wyposa¿ony w kabel
po³±czeniowy zakoñczony z³oconymi wtykami RCA (brak gniazd) i dodatkowy
przewód uziemienia umo¿liwiaj±cy po³±czenie gramofonu ze
wzmacniaczem. Jedyne gniazdo, jakie znajduje siê w gramofonie to
wej¶cie zasilacza, który w tym przypadku jest równie¿
wersj± jak najbardziej "mini". Ca³o¶æ starannie zapakowana, mo¿na rzec
"pancernie”, ale jak w przypadku wszystkiego niezniszczalnego tak
i w tym nale¿y uwa¿aæ, jakimi kana³ami dystrybucji otrzymujemy
urz±dzenie. Po wypakowaniu gramofonu i kilkuminutowym przygotowaniu
urz±dzenia do dzia³ania tzn. za³o¿enie talerza, paska napêdowego,
zawiasów pokrywy i jej samej gramofon jest gotowy do pracy.
Po³o¿enie p³yty, pierwsze chwile muzyki i... Tak Thorens MINI nie mo¿e
dzia³aæ z zamkniêt± pokryw± gdy¿ przeciwwaga ramienia z u³añsk±
fantazj± po kilku chwilach opiera siê na bocznej ¶ciance tej¿e. Nie
wspomnia³em o wk³adce gdy¿ jest ju¿ ona zamontowana, choæ na
wyposa¿eniu znajdziemy przyrz±d do odpowiedniego ustawienia wk³adki w
Head-shell'u. Uproszczenie konstrukcji nie ominê³o równie¿
samego ramienia, które nie posiada ¿adnych regulacji i jest
przystosowane do dedykowanej wk³adki o symbolu DN 251 S. Mo¿liwo¶æ
zastosowania innej wk³adki zosta³y tym samym do¶æ ograniczone, ale
maj±c inn± wk³adkê o podobnych parametrach wagowych mo¿na sie pokusiæ i
o takie eksperymenty. Wracaj±c do samej funkcjonalno¶ci jedynym
regulatorem, jaki jest na wyposa¿eniu Thorensa to prze³±cznik
obrotów 33 1/3 i 45 obr/min. Jest to zarazem wy³±cznik zasilania
po prze³±czeniu w pozycjê „0”. Po odpowiednim czasie
wygrzania wk³adki i samej mechaniki mo¿na by³o przyst±piæ do
ods³uchów w³a¶ciwych.
Brzmienie, jakie siê wydobywa z tej konstrukcji ma siê nijak do
prostoty konstrukcji. MINI potrafi w tym wzglêdzie bardzo mi³o
zaskoczyæ. Kreowana scena jest usytuowana do¶æ blisko s³uchacza z
dobrze rozplanowanymi pozornymi ¼ród³ami d¼wiêku. Pozorne
¼ród³a d¼wiêku, choæ mo¿e zbyt zaokr±glane dodaj± jeszcze
spektaklowi muzycznemu dodatkowej faktury i g³êbi. Ogólny
charakter brzmienia do¶æ neutralny ze wskazaniem na lekkie
"zmiêkczenie" przekazu. Zauwa¿ono, zw³aszcza w brzmieniu gitary
elektrycznej lekkie "przybrudzenie" wy¿szego ¶rodka. Zaskakuj±ce jest
to, ¿e brzmieniu MINI bli¿ej jest do charakteru klasycznych odtwarzaczy
CD ni¿ do urz±dzeñ analogowych. Trzaski, jakie s³ychaæ momentami
podczas odtwarzania p³yt winylowych sugeruj± nam, ¿e mamy jednak do
czynienia z pe³ni analogowym torem. Z reszt± ¶rednica nie jest
najmocniejsz± stron± tego gramofonu, zaznaczam, ¿e w tym konkretnym
przypadku mowa jest o po³±czeniu gramofon z dedykowan± wk³adk± DN 251
S. Bas mimo lekko zaokr±glonych krawêdzi jest do¶æ dobrze zdefiniowany
zapewniaj±c trochê delikatn±, ale bardzo przyzwoit± w swojej
ró¿norodno¶ci podstawê. Przekaz minimalnie okrojony z emocji,
ale za to równie dobrze spisuj±cy siê z jazzem, rockiem czy te¿
muzyk± klasyczn±. Co do konstrukcji samego gramofonu to trzeba
nadmieniæ, ¿e dobra izolacja od pod³o¿a zapewnia brak wra¿liwo¶ci na
drgania z zewn±trz. Bez wzglêdu na to czy postawimy gramofon na
stoliku, który razem ze sprzêtem wa¿y grubo ponad 200
kilogramów czy te¿ bêdzie to zwyk³a komoda izolacja jest bardzo
dobra. Trzeba powiedzieæ, ¿e porównuj±c brzmienie Thorensa do
d¼wiêku uzyskiwanego z klasycznego CD mo¿na odnie¶æ wra¿enie, ¿e MINI
brzmi do¶æ nie analogowo. Nie jest to w tym zakresie cenowym wad±,
poniewa¿ z regu³y bêdzie od dodatkowym elementem systemu,
którego sercem jest odtwarzacz CD a co za tym idzie nie bêd±
zauwa¿alne dla zwyk³ych zjadaczy muzyki niedostatki i wady d¼wiêku
analogowego. Wady?! Nie mo¿na ukrywaæ, ¿e tanie gramofony
charakteryzuj± siê pewnym charakterem, który nie dla wszystkich
jest do przyjêcia - Thorensowi uda³o sie sprawiæ, ¿e gramofon nie gra
mniej dynamiczniej od CD. MINI sprawia, ¿e mamy w przekazie trochê
technicznego nalotu sprawiaj±cego, ze przekaz jest bardziej
wyrównany i wyra¼niejszy. Wiem, ¿e to, co napisa³em brzmi jak
herezje w oczach czytaj±cych to fanów brzmienia analogowego, ale
tak jest w rzeczywisto¶ci. Thorensowi uda³o siê stworzyæ dobrze
brzmi±ce a bior±c pod uwagê cenê bardzo dobrze brzmi±ce urz±dzenie,
którego prostota obs³ugi i uniwersalno¶æ pozwala okre¶li je,
jako gramofon "Plug&Play". Tym samym za uniwersalno¶æ brzmienia,
prostotê obs³ugi doskona³e wykonanie redakcja MagazynStereo.pl
przyznaje gramofonowi Thorens MINI "Br±zow± rekomendacje" za rok 2009.
|